Byliśmy dziś u mojej Mamy. Odys poznał Otra, Gretę i kota - Tosię. Zachowanie psów mnie zaskoczyło. Byłam święcie przekonana, że Otro od razu zaakceptuje Odysa ( kazde zwieze przyniesione do domu od razu traktowal po przyjacielsku ) a co do Grety - obawiałam się jej reakcji. ( Greta została adoptowana przez moich rodziców - i z tego co zdążyliśmy zaobsewowac - sunia nie toleruje zwierząt mniejszych od niej). Jakież było zdziwienie, gdy okazało się, że OTRO kompletnie olewał młodego - a Greta od poczatku się z nim bawiła wykazujac przy tym anielską wręcz cierpliwość.
Tośka natomiast - im badziej ucieka przed Odysem - tym bardziej on ją goni. Tak to wygląda.... ;)
Kiedyś go przerosnę ! ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz